Ona

Floating – czyli najgłębszy relaks na ziemi

Słyszeliście kiedyś o floatingu? Ja przyznam się szczerze, że do niedawna zupełnie nie miałam pojęcia co to jest. Dostałam jednak zaproszenie do odwiedzenia miejsca, które nazywa się Ocean Spokojny, czyli do warszawskiego centrum floatingu właśnie. 


Poczytałam i natychmiast się umówiłam, bo chciałam poczuć „najgłębszy relaks na ziemi”. Brzmi nieźle – prawda?

Mówiąc najprościej – floating to rodzaj głęboko relaksacyjnego zabiegu polegający na unoszeniu się na wodzie. Seans odbywa się w specjalnej, trochę futurystycznej kapsule, wypełnionej do ok 25-30 cm wodą nasyconą solą Epsom. Dzięki temu możemy unosić się na powierzchni wody zupełnie bez wysiłku. To stan podobny do nieważkości. Dodatkowo temperatura wody utrzymywana jest na stałym poziomie ok 35° C, przez co nie odczuwa się ani zimna, ani ciepła i i można mieć wrażenie jedności z wodą. To wszystko w połączeniu ze zgaszonym światłem i ciszą lub lekkim szumem oceanu pozwala osiągnąć stan pełnego relaksu – zarówno fizycznego jak i psychicznego.

Jedyne co robisz to kładziesz się na wodzie, zamykasz kapsułę, zamykasz oczy i lekko, bez wysiłku unosisz się. To naprawdę się dzieje samo 🙂 Pojedynczy seans trwa godzinę. W tym czasie umysł się wycisza, a ciało całkowicie rozluźnia.

kabina do floatingu
kabina zamknięta

Podobno floating powoduje spowolnienie aktywności pracy mózgu do fazy alfa, a następnie theta, czyli do stanu umysłu charakterystyczny dla hipnozy, snu na jawie. Wydaje mi się, że ja takiego stanu nie osiągnęłąm, choć chyba samemu trudno to tak jednoznacznie określić. Niewątpliwie odczucia są jednak niesamowite. 

Warto też dodać słowo na temat samej soli Epsom, która nie jest de facto solą :), a siarczanem magnezu, który podczas seansu wchłania się przez skórę mając na nią bardzo dobry wpływ. Sól Epsom jest naturalnym środkiem zmiękczającym i złuszczającym skórę. Korzystnie wpływa na gojenie się ran i podrażnień. Może przyczyniać się do zmniejszenia siniaków i obrzęków. Leżąc w wodzie miałam poczucie, że woda jest aksamitna, jakby miała dodany balsam do ciała, a skóra po seansie była przyjemnie miękka i nie przesuszona. 

Floating to idealne rozwiązanie dla wszystkich tych, którzy narzekają na zmęczenie, stres, bezsenność i przepracowanie.  Pomoże nie tylko na umysł, ale też na ciało: rozluźnia mięśnie, łagodzi bóle stawów, łagodzi obrzęki, pomaga pozbyć się toksyn, spowalnia tętno, poprawia krążenie, wspomaga leczenie chorób górnych dróg oddechowych.

Wskazań jest długa lista. Przeciwwskazań zaledwie kilka: 1 trymestr ciąży, zapalenie ucha, podrażnienia skóry, epilepsja, klaustrofobia i psychozy. Nie można też korzystać z kapsuły pod wpływem alkoholu i narkotyków.

Na koniec garść informacji praktycznych:

  • przed i po seansie koniecznie trzeba wziąć prysznic
  • do kabiny wchodzimy nago lub w stroju kąpielowym
  • warto mieć klapki i swój ręcznik (choć ręcznik można też dostać na miejscu)
  • po wyjściu z kabiny trzeba uważać, żeby się nie poślizgnąć – ciało od soli Epsom jest naprawdę śliski
  • w dniu seansu warto unikać depilacji i golenia, aby nie podrażnić skóry
  • sam seans trwa 60 minut, ale warto zarezerwować sobie dodatkowy czas na kąpiel i wysuszenie włosów