Uroda

Hybryda w domu – Easy like a selfie

Niedawno miałam okazję uczestniczyć w warsztatach organizowanych przez markę Hi Hybrid. 

Manicure hybrydowy robię sama  od grudnia. Nie ukrywam, że nigdy nie byłam mistrzem domowego manicure, więc hybryda była dla mnie tym bardziej wiedzą tajemną. Okazało się jednak, że  wystarczy zestaw podstawowy, do tego dobre nastawienie, chęci i zapał. Nie zaszkodzi też obejrzeć kilku filmików instruktażowych w internecie. Praca z lakierami hybrydowymi jest łatwiejsza niż z tradycyjnymi lakierami, bo dopóki nie utwardzimy warstwy w lampie możemy ją dowolnie modyfikować i poprawiać.

Fot. Krzysztof Adamek

Dlaczego warto kupić zestaw startowy? Odpowiedź jest prosta – znajduje się w nim wszystko to, co wykonania hybrydy w domu potrzebujecie, czyli lampa, baza, top, cleaner do przemywania i odtłuszczania płytki, waciki bezpyłowe oraz lakier w wybranym kolorze.  W zestawach najczęściej są także: aceton, którego używamy do usuwania hybrydy, pilniki i blok polerski. 

zdjęcie ze strony hihybrid.pl

W Hi Hybrid twierdzą, że zrobienie manicure hybrydowego w domu jest easy like a selfie, czyli proste jak zrobienie sobie selfie. I faktycznie tak jest. Wystarczy tylko pamiętać o podstawowych zasadach. Poniżej TOP 10 – tych najważniejszych 🙂

  1. Odpowiednie przygotowanie płytki paznokcia: odsunięte skórki, nadany kształt, lekko zmatowiona płytka przetarta  cleanerem
  2. Zawsze używamy bazy, dopiero na nią lakier i na końcu top
  3. Cienkie warstwy poszczególnych produktów – lepiej nałożyć trzy cienkie warstwy lakieru zamiast jednej grubej
  4. Zabezpieczanie wolnego brzegu paznokcia, czyli jego końca – to miejsce też musimy dokładnie pomalować
  5. Odpowiedni czas utwardzania lakieru – tu każdy producent ma swoje wytyczne, ale generalna zasada jest taka: lepiej dłużej niż za krótko. Ciemne i mocniej napigmentowane lakiery wymagają dłuższego czasu utwardzania
  6. Nie zalewanie skórek. Lepiej zostawić 1-2 mm odstępu po bokach paznokcia.
  7. Niezmiernie ważne jest też właściwe usuwanie hybrydy – na ten temat można napisać oddzielny artykuł bo najczęściej właśnie na tym etapie najwięcej osób niszczy swoje paznokcie. Warto lekko zmatowić pilnikiem top (najlepiej blokiem lub pilnikiem o gradacji 180), wacik nasączyć acetonem i zawinąć paznokieć na ok 15 minut w folię aluminiową (są też takie specjalne folie z wacikami już gotowe). Po tym czasie hybryda powinna dać się ładnie usunąć drewnianym patyczkiem. Jeśli coś nie schodzi trzeba ponownie nałożyć wacik. Nie piłujemy, nie zdrapujemy na siłę, bo bardzo łatwo uszczodzić płytkę paznokcia.
  8. Po nałożeniu i utwardzeniu hybrydy nie obcinamy paznokci, ani nie piłujemy ich. Jeśli coś nam się złamie, warto zdjąć hybrydę z tego paznokcia i nałożyć ją na nowo.
  9. Warto trzymać się jednej marki jeśli chodzi o top, lakier i bazę. Nie wszystkie produkty dobrze ze sobą „współpracują”.
  10. Jeśli chcecie po kilku dniach zmienić stylizację i dodać efekt, np. warstwę lakieru brokatowego, lub zrobić modne kropki warto delikatnie zmatowić top blokiem polerskim ew. pilnikiem o gradacji 180. Po nałożeniu „efektu” utwardzamy go, a na koniec całą płytkę wraz z wolnym brzegiem pokrywamy warstwą topu.

Wiele porad znajdziecie też w formie filmików na stronie Hi Hybrid.

Dajcie sobie czas na próbowanie. Nie od razu wszystko musi być perfekcyjne, ale uwierzcie – z każdym kolejnym podejściem do hybrydy będzie lepiej i zgodzicie się z tym, że jest ona EASY LIKE A SELFIE 🙂

Ogromną zaletą hybrydy jest to, że taki manicure wygląda doskonale przez minimum 2 tygodnie. Niektórzy trzymają go nawet ponad 21 dni, ale jak dla mnie – odrost jest za duży. Poza tym lubię zmieniać kolory – uzależniam je od pogody i nastroju.

Tym razem do stworzenia swojej stylizacji użyłam trzech kolorów: jasno różowy Tender Pink #229, lawendowy Soft Heather #206 i brokatowy Glossy Lawender #350. 

Zdjęcia ze strony hihybrid.pl

Skąd taki wybór? Odcienie fioletu to najmodniejsze kolory tego roku (Ultra Violet to kolor 2018 wg Pantone). Dodatkowo – pastele są niezwykle trendy i świetnie pasują do lekkich, zwiewnych wiosenno-letnich stylizacji. Jak Wam się podoba?

Fot: Krzysztof Adamek

Moja stylizacja: 
spodnie: Hollister 
koszula: Zara (kolekcja z ubiegłego roku)
top: H&M
torba: Guess
zegarek: Michael Kors, model Bradshaw

naszyjnik: Pandora
bransoletka: Mokobelle
okulary: RayBan