Przyjaciele

JUSTYNA KRAWCZYK – Kobieta, która zna odpowiedź na pytanie: „Jak być szczęśliwą”.

Justyna Krawczyk

Licencjonowana Style Coach, czyli osobista stylistka i life coach w jednym.
Kobieta, która odważyła się przewrócić swoje życie do góry nogami, żeby zacząć żyć w zgodzie ze sobą i robić to co kocha.
Z pasją rozwija swoją firmę. Pomaga kobietom odnaleźć własny styl
i zagubioną wiarę w siebie.
Zna odpowiedź na pytanie „Jak być szczęśliwą kobietą” 🙂

  • Czym dla Ciebie są proste przyjemności? Co pozwala Ci zachować równowagę i nie zwariować w tym pędzącym świecie?

Kiedy czekałam na przyjście na świat mojej córeczki, nagle stało się coś nieoczekiwanego. W siódmym miesiącu ciąży, uznałam, że czas już zakończyć pracę i zacząć przygotowywać się do tego niesamowitego dnia, który wkrótce miał nadejść.
Miałam zdecydowanie więcej czasu. Zaczęłam robić to, na co nigdy nie miałam wolnej chwili. Któregoś dnia spacerowałam po okolicy. Mieszkam na wsi pod Warszawą w przepięknym miejscu, ale nigdy nie widziałam tych wszystkich sadów, lasów i ludzi wokoło.
Po prostu nie miałam na to czasu, dom był sypialnią i przerywnikiem w pędzie nie wiem za czym…

Na szczęście się przebudziłam. Od tamtego dnia wszystko się zmieniło. Nie chciałam już tak dalej żyć, a myśląc o swojej córeczce, która miała za chwilę przyjść na świat uznałam, że to najwyższy czas na zmiany. 
Stworzyłam swoją firmę Jak Być Szczęśliwą Kobietą, robię to, co kocham, a jak się za bardzo rozpędzę, to wiem jak wyhamować.
W końcu jestem sobie sterem, żeglarzem, itd. Ale tak naprawdę nie o firmę tu chodzi, a o rzeczywistość w której żyję każdego dnia. 
O uważność i wdzięczność za życie, za zdrowie, za piękno świata. Za najbliższych i każdą chwilę, którą mogę z nimi spędzić.

  • Twoje rytuały, które wprawiają Cię w dobry nastrój? 

Jak większość z nas uwielbiam dbać o siebie. W niedzielę wieczorem przygotowuję aromatyczną kąpiel z maseczką na całe ciało. Robię to od lat. Kiedyś stosowałam tę metodę na ukojenie nerwów właśnie w niedzielę, kiedy zbliżał się powrót do pracy. Dziś ten rytuał pozostał, ale po niedzielnym bólu brzucha nie ma już śladu.

Wiele mam takich drobnych rytuałów. Kocham też te od święta, kiedy to raz do roku na urodziny mojej córeczki, otwieramy pudełko skarbów w którym znajduje się jej pierwsze maleńkie body, mikro pieluszka i buciki jak dla lalki. Jest tam też pióro naszego bociana, który tamtego lata przyniósł nam największy prezent 😉

  • Ukochane miejsca? Takie, które przywodzą dobre wspomnienia, do których wracasz – fizycznie lub tylko myślami.

Jest to przede wszystkim nasz dom, azyl, do którego uwielbiamy wracać. Kochamy podróże ale po każdej najbardziej cieszy nas powrót do naszego miejsca na ziemi.

Tu czujemy się bezpieczni, tu odpoczywamy, tu jest nasz świat. 

  • Muzyka – łagodzi obyczaje czy pobudza? 

Kiedyś, gdy jechałam do pracy, puszczałam głośną muzykę
w samochodzie po to, aby zagłuszyć myśli i wszystkie lęki.
Czasami potrzebowałam jej aby dodać sobie energii, wprowadzić się w dobry nastrój.

Dzisiaj jadąc samochodem chcę słuchać przede wszystkim ciszy
i spokoju, który wreszcie w sobie odnalazłam.   

  • Film / serial który możesz oglądać bez końca?

Może się zdziwisz, ale jest to film teoretycznie dla dzieci.
„W głowie się nie mieści”. Niesamowita historia o rodzinie, która zbudowana jest na fundamentach bez których trudno jest być szczęśliwym człowiekiem.
Historia, którą powinien obejrzeć każdy dorosły, aby lepiej zrozumieć siebie i swoje dziecko.    

  • Noodle, Tagliatelle czy Leniwe?

Uwielbiam przede wszystkim dobre i zdrowe jedzenie.
Wiele lat temu miałam duże problemy ze zdrowiem.
Wszystko się zmieniło od kiedy zaczęłam uważnie wybierać produkty i z diety na stałe wyeliminowałam cukier, pszenicę oraz nabiał. Kocham wszystko to, co zielone. Mogę żyć na samych sałatkach i codziennie jestem w stanie wymyśleć zupełnie inny przepis.  I tu przypomniał mi się jeszcze jeden rytuał.  Sobotnie zakupy u naszej pani z warzywami. Ma taki mały straganik u nas we wsi  i pyszne, pachnące warzywa i owoce. Uwielbiam ich zapach i samą panią Kasię też. Bo za wszystkim stoją zawsze ludzie i to od nich się zaczyna cała zmiana na lepsze.

 

 

fot. Piotr Furtak

  • Przepiękny wywiad, mądry, życiowy i ostatnie słowa, które są kwintesencją „Bo za wszystkim stoją zawsze ludzie i to od nich się zaczyna cała zmiana na lepsze”. Dla mnie Justyna to chodząca dobroć, osoba pewna siebie z zasadami, ale jednocześnie ciepła, życzliwa i prawdziwa, w tym co robi. Życzę Wam samych cudowności kobiety- pamiętajcie- najlepsze dopiero przed nami 🙂

    • Monika

      Absolutnie tak. Justyna jest osobą, która mi imponuje i inspiruje mnie od lat. Udowadnia, że warto wierzyć w siebie, warto walczyć o siebie i zmieniać świat wokół nie czekając aż świat się zmieni. Trzeba mieć w sobie tą odwagę. I wiarę, że zmiany są dobre 🙂