Kultura

MUMIA – rozczarowanie

Wykorzystując czas bez dzieci spontanicznie wybraliśmy się do kina. Spojrzeliśmy na repertuar. Wśród wielu filmów dla mniejszych dzieci, które już zaliczyliśmy 🙂 znaleźliśmy Transformersów, Spider Mana i Wonder Woman – czyli Avengersi w natarciu. Nie jest to kino, które lubimy. Zwróciliśmy jednak uwagę na plakat z Tomem Cruisem. Pomysleliśmy: filmy z Tomem są nieźle zrobione, wartka akcja, niezłe zdjęcia. W sam raz na lekkie kino… 

Tytuł „Mumia” nie wywołał chwili zwątpienia. W końcu w osadzie Tom i Russel Crowe…  Nie przeczytaliśmy nawet recenzji… i to był błąd. 

Niestety 🙁

„Mumia” to film w reżyserii Alexa Kurtzmana, który rozpoczyna serię „Dark Universe”, czyli filmy o potworach wytówrni Universal. 

Jak dla mnie okazał się kompletną porażką. bardzo słabe połączenie filmu fantasy, przygodowego i horroru w jednym. Miałam poczucie, że oglądam 2 godzinny pokaz twórców efektów specjalnych, który niestety nie składał się, w logiczną całość i film trzymający w napięciu. Ten film jest zwyczajnie nudny. Bohaterowie nijacy. Historia szyta tak grubymi nićmi, że aż boli. Historia miłosna na siłę i mało wiarygodna. Bajka nie wiadomo dla kogo.  Jedyny pozytyw to właśnie te efekty, których jest dużo i są nieźle zrobione i sam początek filmu. Potem było już tylko gorzej.

Aż trudno uwierzyć, że tak dobrzy aktorzy jak Cruise czy Crowe, po przeczytaniu scenariusza, zobaczyli w tym filmie potencjał i zgodzili się wziąć w nim udział. Obaj zagrali dobrze, ale nie uratowali całości, która okazała się bardzo ciężkostrawna

Ja wyszłam z kina zażenowana, z poczuciem pieniędzy wyrzuconych w błoto i zupełnej straty czasu. 

Ciekawa jestem czy po porażce w Stanach i tak złych recenzjach Universal zdecyduje się na kontynuacje Czarnej Serii. Jeśli ma być tak samo słaba to sukcesów nie wróżę.