Uroda

Poczuj jak skóra oddycha

Codzienna pielęgnacja twarzy to nie tylko stosowanie dobrych kremów i makijaż. Pielęgnacja to przede wszystkim dokładnie oczyszczenie skóry, tak aby zmyć z niej zanieczyszczenia, ale też aby składniki zawarte w kremach mogły się lepiej wchłaniać.

Codziennie wieczorem zmywam makijaż – najczęściej używam do tego olejków – pisałam Wam o tym tutaj. Dodatkowo dwa, trzy razy w tygodniu myję twarz żelem peelingującym, lub robię delikatny peeling, aby usunąć martwe komórki naskórka. Na koniec – tonizuję skóre, żeby przywrócić jej równowagę.

Najczęściej wybieram toniki nawilżające, bo takie najlepiej służą mojej cerze. Używam ich także rano, tuż przed wklepaniem kremu i nałożeniem makijażu. Po pierwsze to doskonałe odświeżenie, ale też dzięki temu usuwam wszelkie zanieczyszczenia i ewentualne resztki kremu po nocy.

Lubię produkty naturalne, stąd też z przyjemnością przetestowałam tonik nawilżający marki Resibo.

Resibo jest marką polską, stworzoną przez Ewelinę Kwit-Betlej. Produkty tworzone są na bazie naturalnych składników, czesto takich, których właściwości znane są od pokoleń i co ważne – wszystkie kosmetyki są wegańskie, biodegradowalne i wszechstronne.

Resibo przy każdym produkcie daje też pewną obietnicę. Obietnica toniku brzmiała tak: „Tonizuje, usprawnia działanie naczyń krwionośnych. Odgania bakterie. Oczyszcza i odświeża, łagodzi podrażnienia. Zawiera drogocenne składniki, a jego używanie jest przyjemnością. Buteleczka ze sprayem rozpyla mgiełkę, która nawilża skórę. Odpowiednia kompozycja zapewnia wielofunkcyjne działanie.”

Co to zatem za składniki? 

  • wyciąg z korzenia rabarbaru, który reguluje złuszczanie skory i aktywuje naturalne procesy nawilżenia skory,
  • wodę z róży damasceńskiej, która działa kojąco i regenerująco,
  • wodę pomarańczową, która oczyszcza i działa antybakteryjnie,
  • ekstrakt z dyni, który szybko i skutecznie łagodzi podrażnienia.

Jak dla mnie skład idealny, a do tego piękny, świeży zapach z wyraźną nutą różaną.
Skóra po użyciu jest przyjemnie ukojona i nie ma uczuciu ściągnięcia. Jedyne co mnie nie przekonało, to stosowanie tego toniku jako mgiełki do odświeżenia twarzy w ciągu dnia. Jak dla mnie strumień rozpylenia jest zbyt intensywny. Zdecydowanie bardziej wolę stosowac go przy użyciu wacika.

Bardzo podoba mi się też to, że opakowanie zewnętrzne (czyli tubę) można wykorzystać – na przykład na pędzle, szminki, lub dla dziecka na kredki (eco friendly).  Dla mnie rewelacja. Polecam Wam go gorąco. 

P.S.
Warto go kupić właśnie teraz – bo do 14 lutego z okazji Walentynek obowiązuje 14% rabat. Wystarczy wpisać kod „14procent”.