Kultura

Seriale dla których warto poświecić niejeden wieczór

Już kiedyś wspominałam Wam o tym, że jeszcze kilka lat temu zupełnie nie wciągały nas seriale. Zawsze kiedy mieliśmy wolny wieczór wybieraliśmy filmy fabularne. Ominęło nas szaleństwo związane z „Lost”, „Dr. Housem”, ale też z typowo babskimi „Gotowe na wszystko” czy „Sex w wielkim mieście”.

Wszystko zmieniło się za sprawą Franka Underwooda i „House of Cards”. To pierwszy serial, w który się wkręciliśmy. A potem nastąpiła lawina. 

Dla wszystkich tych nieprzekonanych – postanowiłam spisać listę seriali dla których warto poświęcić niejeden wieczór, czy zarwać niejedną noc. Uwierzcie, nie pożałujecie.

House of Cards

O tym serialu słyszeli chyba wszyscy. Bezwględna polityka, brudne rozgrywki, pragnienie władzy i fenomenalna gra aktorska.

Frank i Claire Underwood to bohaterowie wywołujący skrajne emocje, ale nie sposób ich nie lubić.

Wg mnie najlepsze są pierwsze dwa sezony. Później robi się bardziej brutalnie, ale co ważniejsze, w moim odczuciu seria zatraca to, co było jej najmocniejszą stroną – czyli intrygi. Przeraża jednak realizm i trudno wyzbyć się poczucia, że pewne sprawy naprawdę mogą wyglądać tak jak przedstawione zostały w filmie. Choć nie przewidzieli wyboru Trumpa na prezydenta.

Obecnie w Polsce można oglądać 5 sezonów na Netflixie.

Homeland

Serial dramatyczny pokazujący walkę amerykańskiej agencji wywiadowczej z terroryzmem, głównie z Al Kaidą. Akcja filmu toczy się nie tylko w Stanach, ale też w Afganistanie i Berlinie.

Główna bohaterka to Carrie Mathison, agentka CIA, w rolę której wcieliła się fenomenalna Claire Danes.

Najmocniejszą stroną Homeland jest scenariusz, jak zresztą w większości seriali amerykańskich. Nie raz zdarzało nam się oglądać 5-6 odcinków pod rząd, bo nie mogliśmy oderwać się od telewizora. Wg mnie najlepszy był sezon 4.
Serial fantastycznie trzyma w napięciu.

Dostępnych jest 6 sezonów. Trzy z nich wydane w Polsce na DVD, pozostałe dostępne na Showtime. Naprawdę warto. To dla mnie serial wszechczasów i najlepszy ze wszystkich jakie dotychczas obejrzałam.

Narcos

To kolejny serial dostępny na Netflixie, o którym słyszałam wiele pozytywnych opinii. Pierwsze dwa sezony opowiadają o wspólnej walce rządu amerykańskiego i kolumbijskiego z Pablo Escobarem, kolumbijskim baronem narkotykowym powiązanym z Kartelem z Medellin. 

Szczerze mówiąc mnie nie zachwycił, choć mojemu mężowi naprawdę się podobał. Ogląda się go trudno z uwagi na wersję językową – serial jest nagrywany zarówno po angielsku jak i po hiszpańsku. Lektor tłumaczy tylko część angielską, której jest zdecydowanie mniej, a część hiszpańsko-języczna tłumaczona jest wyłącznie napisami.

Serial jest jednak świetnie zrealizowany i z uwagi na to, że oparty jest na faktach z pewnością warto go zobaczyć.

Six

Ośmioodcinkowy serial sensacyjny pokazujący pracę grupy komandosów, czyli świetnie wyszkolonego oddziału żołnierzy do zadań specjalnych.
Ich zadaniem jest odszukanie i wyeliminowanie groźnego szefa afgańskich talibów.
Poznajemy też codzienne życie żołnierzy oraz ich dylematy, zarówno te zawodowe jak i prywatne. 
Scenariusz zainspirowany został prawdziwymi historiami oddziału Navy SEAL.

Six to serial typowo telewizyjny, bynajmniej nie wysokobudżetowy. Nie znajdziemy w nim znanych i popularnych aktorów. Jest jednak świetnie zagrany i doskonale zrealizowany. I naprawdę warto go obejrzeć.
Serial dostępny na HBO GO

Blacklist

Absolutnie niesamowity serial sensacyjny. Najbardziej poszukiwany przestępca świata, Raymond „Red” Reddington, oddaje się w ręce FBI i obiecuje pomóc schwytać ważnych przestępców z tzw. „czarnej listy”. Stawia tylko jeden warunek – chce współpracować z wybraną przez siebie początkującą agentką FBI, Elisabeth „Liz” Keen, która specjalizuje się w tworzeniu profili psychologicznych.

Każdy odcinek to odrębna historia.
Red, w swoim nieodzownym kapeluszu, zdaje się znać wszystkich przestępców i mieć odpowiedzi na wszystkie pytania. Zwłaszcza na te, nad którymi FBI głowi się miesiącami:). Jednocześnie śledzimy prywatne losy bohaterów serialu, nie tylko Liz i Reda, ale także pozostałych agentów FBI z wydziału specjalnego.
Ilość zaskoczeń, zwrotów akcji i zaskakujących zakończeń jest tak duża, że ani przez chwilę widz się nie nudzi. A nawet jeśli jest jeden odcinek słabszy, to następny nadrabia „z nawiązką”! 

Serial można oglądać na Netlixie. Aktualnie trwa najnowszy, 5 sezon.

Suits / W Garniturach

„Suits” to serial, który przedstawia losy prawników z renomowanej kancelarii Pearson/Hardman w Nowym Jorku. Do obejrzenia tego serialu dojrzewaliśmy długo (w Polsce dostępny jest już ponad 5 lat). Dlaczego? Chyba, głównie dlatego, że inne wydawały nam się ciekawsze:). 
Ale już teraz – po dwóch sezonach wiem, że nie trzeba było czekać.
Co ciekawe – widzę w nim wiele wspólnych elementów z moją ulubioną serią Remigiusza Mroza, z Chyłką i Zordonem w rolach głównych. Niewątpliwie Mróz też oglądał Suits 😉 zresztą, nieraz w Jego książkach znajdują się odniesienia właśnie do filmu.

Główny bohater, Harvey Specter, to bezkompromisowy prawnik, jeden z najlepszych w mieście. Wydaje się, że niepokonany, jest mega przystojny, niezwykle elegancki, a swoją perfekcyjną fryzurą i strojem potrafi z pewnością niejedną kobietę wprawić w zakłopotanie:)

Mike Ross z kolei to błyskotliwy chłopak bez wykształcenia prawniczego, ale za to z doskonałą pamięcią fotograficzną, dzięki której zdawał egzaminy prawnicze za inne osoby. Jego wyjątkowe umiejętności docenił Harvey zatrudniając go na swojego asystenta. Złamał tym samym zasady firmy, mówiące o tym, że każdy z pracujących tam adwokatów musi być absolwentem Harvardu.

Obaj ukrywają prawdę o wykształceniu Rossa przed resztą pracowników kancelarii.

Każdy odcinek to oddzielna historia, którą muszą rozwiązać bohaterowie. W tle obserwujemy jednak także ich losy prywatne, miłości, zawody, rywalizację. Świetny serial, choć nie trzymający tak w napięciu jak Homeland czy Blacklist.

Na listę seriali, „które koniecznie trzeba zobaczyć” warto dodać oczywiście Tabu, który opisałam kilka miesięcy temu. Link znajdziecie tutaj. To serial, wobec którego trudno przejść obojętnie, a Tom Hardy wcielający się w rolę głównego bohatera jest mistrzem. Można go obejrzeć na HBO GO.

To nie jest jednak tak, że najlepsze seriale, to seriale amerykańskie. 
Z polskich seriali polecam bez dwóch zdań Belfra, z moim ulubionym Maćkiem Stuhrem.

Akcja sezonu 1 rozgrywa się w niewielkiej miejscowości, w Dobrowicach. Tytułowy Belfer to nauczyciel języka polskiego, który na własną rękę prowadzi śledztwo w sprawie śmierci uczennicy miejscowego liceum.

Jako osobie z zewnątrz, trudno jest mu nawiązać przyjaźnie i zdobyć zaufanie. Traktowany jest przez wielu jak wróg. Serial jest świetnie zrealizowany, a tajemnica utrzymana do ostatniego odcinka. Trochę jak w przypadku Miasteczka Twim Peaks – tak i tu – wszyscy wciąż zastanawiają się kto zabił Asię Walewską. Rozwikłanie zagadki jest naprawdę zaskakujące. Już nie mogę doczekać się drugiego sezonu. Premiera już 22 października w Canal+.

Warto obejrzeć też Pustkowie – serial producji czeskiej. Jest inny niż wszystkie opisane powyżej, co nie znaczy, że gorszy.
Ci wszyscy którzy lubią Watahę – obejrzą go z przyjemnością. Szukajcie na HBO GO. Link do mojej recenzji jest tu.

Podsumowując – TAK – wciągnęliśmy się w oglądanie seriali.
Przyznaję, kiedyś ich nie doceniałam. Dziś dostrzegam kunszt aktorski, świetne scenariusze i doskonałą realizację. Często dużo lepsze niż w niejednym filmie kinowym.
Są oczywiście takie seriale, które zupełnie mnie nie przekonały, pomimo świetnych recenzji i rekomendacji. Tak było między innymi ze Strzelcem (choć film fabularny był ok), Breaking Bad, Better Call Saul czy o dziwo – z Wielkimi Kłamstewkami. Tak bywa. 

Rozciąga się jednak nasza lista seriali do obejrzenia: Designated Survivor, Orange is a new Black, spin off Czarnej Listy: Black List Redemption, czy najnowsza Wataha i Belfer 2. Tylko tych wieczorów jakby wciąż za mało 🙂

A Wy jakie seriale polecacie?