Uroda

Moje makijażowe skarby od Toma Forda

Kilka lat temu moja ulubiona makijażystka, Bogusia Szubiakiewicz, wymodelowała moją twarz produktem, w którym zakochałam się od pierwszego użycia. Był to bronzer od Toma Forda, który dawał bardzo subtelny, naturalny efekt lekko opalonej skóry. Niestety niedostępny wówczas w Polsce. Swoje pierwsze opakowanie kupiłam więc w Wielkiej Brytanii.

Od jakiegoś czasu można już na szczęście kupić kosmetyki do makijażu Toma Forda w salonie Douglas w warszawskiej Arkadii, a także online na www.douglas.pl. 

Wiosną kupiłam poczwórną paletkę cieni Eye Color Quad Cocoa Mirage. Uwielbiam makijaż oczu w odcieniach beżu i brązu. Ta paletka jest więc idealna. W jej skład wchodzą cztery cienie: trzy satynowe, matowe i jedne lekko opalizujące.  Pozwala stworzyć zarówno subtelny i delikatny makijaż dzienny, jak również wyraziste, wieczorowe smoky eyes. Cienie są idealnie napigmentowane, swietnie się blendują, nie osypują się i długo utrzymują na powiekach.

Na bronzer, w moim ulubionym odcieniu Gold Dust polowałam jednak w Polsce ponad rok. To prawdziwy bestseller, kiedy więc pojawiał się – znikał w oka mgnieniu.  

Ostatnio miałam jednak szczęście – trafiłam na pełen asortyment, a dodatkowo – promocje -15% przy zakupie dwóch i -20% przy zakupie trzech produktów. 

I tak – w mojej kosmetyczce, poza topowym bronzerem pojawiły się inne hity – wszystkie w pięknych, eleganckich opakowaniach.

  • Fantastyczna paletka do konturowania twarzy Shade and Illuminate – intensity one
    To dwa kremowe produkty – jeden rozświetlający, a drugi cieniujący, które ułatwiają modelowanie i konturowanie twarzy. Przymierzałam się do nich już kilka razy. Zawsze miałam jednak obawy co do łatwości aplikacji i naturalności efektu. Okazało się, że zupełnie niepotrzebnie:) Produkt bardzo łatwo się rozprowadza, świetnie się „blenduje”, dając subtelny i naturalny efekt. Do tego jest bardzo trwały i wydajny.
    Rozświetlacz daje efekt tak modnej teraz mokrej skóry – bardzo dyskretny i delikatny. Ciemny krem nakładam płaskim pędzlem do podładu (można też użyć pędzla do konturowania), a następnie blenduję go miękkim, okrągłym pędzlem (można użyć też Beauty Blendera). Rozświetlacz nakładam palcami jako wykończenie makijażu – na szczyt kości policzkowych, szczyt nosa, sam środek brody i czoła i odrobinę tuż nad górną wargą, na tzw. łuk kupidyna.
    Kiedy zależy mi na większym rozświetleniu twarzy dodatkowo używam paletki rozświetlaczy Skin Illuminating Powder Duo także od Toma Forda w odcieniu MoodLight lub dającego delikatniejszy efekt, mineralnego rozświetlacza Soft&Gentle od MAC
  • No właśnie – Pędzel 🙂 
    Uwielbiam używać pędzli do makijażu. Nie wyobrażam już sobie jak kiedyś obywałam się bez nich. Mam ich mnóstwo i wiem, że warto zainwestować w dobre pędzle, bo to inwestycja na lata. Taki właśnie jest Cream Foundation Brush.  Zrobiony z naturalnego, miękkiego włosia,  doskonale rozprowadza podkład w płynie, jak i blenduje kremowe produkty. Dodatkowo ma piękny trzonek, wykonany z brązowego mahoniu. Używanie go jest czystą przyjemnością – naprawdę 🙂 
  • Dwupoziomy zestaw cieni do powiek Cream & Powder Eye Color w odcieniu Naked Bronze
    W dolnym słoiczku znajduje się mocno napigmentowany metaliczny cień o kremowej konsystencji, a w górnej części opakowania – pięknie połyskujący cień w kamieniu. 
    Kremowy cień najczęściej nakładam palcami lub pędzlem do tego rodzaju produktu tworząc swego rodzaju bazę. Na samą ruchomą powiekę, a także tuż pod linię brwi nakładam dodatkowo cień w kamieniu.
    Efekt – pięknie rozświetlone, lekko błyszczące, świeże oko.
    Jeśli lubicie naturalne makijaże oka – to produkt który absolutnie musicie mieć :).
    Uwielbiam go także za jego trwałość – utrzymuje się na powiece cały dzień bez najmniejszego załamania.

Dość gadania i teorii – czas na praktykę – czyli jak te kosmetyki faktycznie się sprawdzają w użyciu 🙂 
Wg mnie dają bardzo naturalny efekt. A jak Wam się podoba? 🙂

Twarz: podkład Urban Decay Naked, shade 3.5; korektor Urban Decay Naked, Neutral; konturowanie: Tom Ford Shade&Illuminate intensity one; bronzer Tom Ford Ultimate Bronzer Gold Dust 

Oczy: cienie Tom Ford Cream&Powder Eye Color Naked Bronze; kreska Bobbi Brown Long Wear gel eyeliner, Dark Chocolate, tusz L’Oreal Volume Million Lashes, brwi Sephora Long lasting brow pencil, 01 light

Usta: błyszczyk Bourjous Effet 3D, odcień 033 

 

  • Monia d-b

    Piękne, ekskluzywne kosmetyki, tez uwielbiam. Pierwszy podkład i pędzel kupiłam pare lat temu w Niemczech, szminkę już w Polsce w Douglasie.
    Doskonale się nosi, opakowania pozostają piękne mino dużej i długiej eksploatacji… i tylko pędzel szybko poszedł w odstawkę; nie potrafię już używać naturalnego włosia. Może być Twój jeśli chcesz 🙂 To duży pędzel do pudru/pudru sypkiego