Podróże

Pomysły na weekend – Kazimierz Dolny

Kazimierz Dolny to malownicze miejsce z duszą. Ma swój urok i jakąś tajemniczą moc, która niezależnie od pogody i pory roku przyciąga tłumy turystów. Z tego właśnie powodu odradzam Wam planowanie pobytu tam w czasie tzw długich weekendów:) Chyba, że lubicie tłok jak w centrum Warszawy. Najprzyjemniej jest wyrwać się na kilka dni w środku tygodnia. Wtedy można tak naprawdę poczuć urok tego miasta. 

Noclegi

W Kazimierzu znajdziecie różne miejsca noclegowe: od prywatnych kwater, po wynajem apartamentów, mniejsze i większe pensjonaty po luksusowy hotel Król Kazimierz, usytuowany tuż przy wjeździe do miasta. Wszytko zależy od budżetu i oczekiwań. Warto jednak zwrócić też uwagę na lokalizację. Życie w Kazimierzu toczy się w okolicach rynku. To tam zlokalizowanych jest większość restauracji, barów czy kawiarni. Nasz wybór najczęściej pada na ul. Krakowską – to urokliwa brukowana ulica ciągnąca się wzdłuż Wisły, przy której mieści się wiele pensjonatów. Polecam Wam dwa sprawdzone: Dom Góreckich i Pensjonat Vincent

Góreccy są jednym z najstarszych rodów kazimierskich. W ich domu możecie liczyć na domowe warunki oraz kameralną i przyjazną atmosferę. Do dyspozycji gości mają 5 pokoi 2-osobowych i jedno rodzinne studio. Ceny od 120 zł za pokój/za noc. Jest możliwość wykupienia śniadań za 20 zł/osoba.

Vincent z kolei to pensjonat bardziej stylowy.Wnętrze urządzone efektownie i gustownie. Ładne, jasne, przestronne pokoje. 

Na miejscu można bezpłatnie wypożyczyć rowery, zagrać w boulle, a w sezonie letnim skorzystać ze znajdującego się przy hotelu basenu. 

Śniadanie w cenie 35 zł / osoba jest niestety dość ubogie: zimny bufet na który składa się pieczywo, dżemy i miód, mleko z płatkami + kawa i herbata, a do tego jedno z dań na ciepło z karty. Za taką cenę można byłoby spodziewać się czegoś więcej.

Nie polecam Wam omletu „na słono”. Zamówiłam omlet z pomidorami i boczkiem. Dostałam dziwne, suche „coś”, posypane smażonym boczkiem, a obok pomidorki koktailowe 🙁 Za to jajecznica i jaglanka całkiem w porządku. No i przy ładnej pogodzie śniadanie można zjeść w pełnej uroku białej altance 🙂

Dziwi to o tyle, że lokalna Restauracja Kuchnia i Wino szczyci się tym, że powstała z myślą o jedzeniu najwyższej jakości, a menu zostało ułożone przez jednego z najlepszych polskich Szefów Kuchni – Wojciecha Modesta Amaro. 

 

Minusem obu miejsc jest brak miejsc parkingowych, ale to jest generalny problem Kazimierza. Samochód można zostawić na parkingu klasztornym, który usytuowany jest 5 minut spacerem od obu pensjonatow. 

Jedzenie

Jedną z kultowych Kazimierskich restauracji jest „U Fryzjera” zlokalizowana w starym zakładzie fryzjerskim, oferująca dania kuchni polskiej i żydowskiej. Jedzenie jest smaczne, choć raczej ciężkie. Niestety słynny „fryzjer” zmienił kilka lat temu właściciela a wraz z tym swój specyficzny klimat. Teraz zamiast muzyki klezmerskiej można usłyszeć „Mamma Mia” co niekoniecznie pasuje do tego miejsca:( 

Drugim słynnym miejscem był Grill / Dom Michalaków usytuowany przy ul . Nadrzecznej. To miejsce niestety już nie istnieje, ale w tym przypadku zmiana jest bardzo dobra. W miejsce Grilla powstała libańska restauracja Kaslik. Zjecie tam pyszną sałatkę tabbouleh, świetny hummus, obłędną baba ghanoush (moutabbal) czy doskonałe falafele. Fani mięs znajdą dania z jagnięciny i skrzydełka z kurczaka. Do picia polecam Ayran i świetną lemoniadę imbirowo-limonkową. My postawiliśmy na zestaw wegetariańskich przekąsek. Na desery niestety nie starczyło nam już miejsca 🙂 a w karcie jest m.in. baklawa, którą uwielbiam. 

Jeśli chcecie zjeść coś mniejszego – warto wybrać się do naleśnikarni Naleśniki Francuskie, przy ul. Krakowskiej. Do wyboru naleśniki pszenne, ale też gryczane (czyli bezglutenowe), na słodko i na słono. Ponad 35 wersji do wyboru. Idealne na małą przekąskę.

Będąc w Kazimierzu trzeba też oczywiście spróbować drożdżowego, maślanego koguta z piekarni Sarzyńskiego. Kogut jest symbolem miasta i podobno przynosi szczęście.

Miejscem, które koniecznie trzeba odwiedzić jest też herbaciarnia U Dziwisza. To miejsce absolutnie kultowe. Można tam wypić jedną z kilkudziesięciu mieszanek herbat (i kupić na wynos do domu), zjeść pyszne domowe ciasta (także bezglutenowe) i wyciszyć się.

To jedyne znane mi miejsce na ziemi gdzie czas naprawdę zwalnia. Potrafię spędzić tam trzy godziny siedząc w wygodnym fotelu lub na stylowej kanapie, popijając kolejne filiżanki herbaty i przeglądając piękne albumy lub magazyny znajdujące się na miejscu. Tam nikt się nie spieszy, nikt nie krzyczy, nikt nikogo nie pogania. 

Atrakcje

Niewątpliwie jedną z największych atrakcji jest uroczy renesansowy rynek z piękną studnią z drewnianym daszkiem pośrodku i kościołem farnym, w którym znajdują się jedne z najstarszych organów w Polsce. 

Kolejnym kościołem, który warto zobaczyć jest kościół pod wezwaniem Zwiastowania Najświętszej Marii Panny znajdujący się na terenie klasztoru oo Reformatów do którego prowadzą kryte schody. To piękny stary kościół ze słynącym łaskami obrazem Zwiastowania NMP z 1600r i pięknymi żelaznymi drzwiami z 1589 roku.

Wielbiciele malarstwa mogą odwiedzić liczne galerie znajdujące się w uliczkach blisko rynku.

Tuż obok rynku znajduje się wzgórze zamkowe, a na nim ruiny zamku wybudowanego na rozkaz  króla Kazimierza Wielkiego oraz baszta z przełomu XIII i XIV w. Warto wspiąć się także na Górę Trzech Krzyży z której rozpościera się przepiękna panorama miasta i okolic. Ustawione na szczycie krzyże stoją tam od trzystu lat jako pamiątka po epidemii cholery, która nawiedziła miasto.

Jeśli mamy szczęście do pogody warto wybrać się na dłuższy spacer i zobaczyć liczne wąwozy lessowe. Najsłynniejszy z nich nazywany jest Korzeniowym Dołem znajduje się ok. 6 km od rynku. Z niezwykłych, wysokich na kilka metrów ścian wyłaniają się korzenie i pnie drzew tworząc niesamowite formy.

Cały spacer zajmuje ok 2 godzin. Po drodze mijamy piękną Starą Chatę. To kryta strzechą chałupa  z przełomu XVII/XVIII wieku w której można wypocząć, ale też wynająć nocleg.

Jeśli nadal bedzie Wam mało możecie wybrać się w rejs po Wiśle lub przepłynąć promem na drugą stronę do Janowca.

Kazimierz to miejsce w którym można spędzić zarówno urocze popołudnie, cały weekend jak i tydzień. Pomimo tego, że samo miasteczko jest niewielkie, oferuje liczne atrakcje i piękne trasy rowerowe i spacerowe. Jeśli szukacie miejsca, w którym można się wyciszyć i złapać oddech od wielkomiejskiego pędu polecam. Naprawdę warto.

 

 

 

 

  • Justyna

    Aż nabrałam ochoty na wycieczkę do Kaziemierza. Choćby po to, aby skusić się na lunch o którym piszesz i popatrzeć na Farę 🙂

    • Monika

      😍 naprawdę warto. O tej porze tam jest tam pięknie.