Kuchnia

Kluski leniwe, czy leniwe pierogi?

No właśnie – od dawna już zastanawiam się, dlaczego jedni mówią na nie: „kluski leniwe”, a inni „leniwe pierogi”. Przecież one z pierogami nie mają nic wspólnego. Gdyby to były „leniwe kopytka”, to zrozumiałabym, ale pierogi? U mnie w domu zawsze to były kluski. O kluskach leniwych zatem będzie ten wpis:)

A dlaczego leniwe? Tego też nie wiem. Podobno nazwa wzięła się stąd, że to danie może zrobić nawet największy leń, bo jest proste i szybkie. Coś w tym jest, bo faktycznie robi się je bardzo szybko, choć zanim zrobiłam je pierwszy raz, to miałam zupełnie inne wyobrażenie na temat ich przygotowania.
Niewątpliwie jednak to danie, które uwielbia większość dzieci, a dorosłych przenosi w czasy dzieciństwa. Warto więc raz na jakiś czas je przygotować. Jeśli tylko macie wszystkie składniki, to gotowy obiad może pojawić się na stole w mniej niż 30 min. Zatem do dzieła.

Składniki dla 4 osób

  • ok 800g dobrego twarogu półtłustego (ja kupuję najczęściej twaróg z gospodarstwa ekologicznego S. Ziembiński; jest naprawdę pyszny, miękki i idealnie kremowy; jeśli kupujecie twaróg w kostkach warto go dobrze rozdrobnić widelcem, tłuczkiem do ziemniaków lub zmielić)
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • 2 łyżki cukru waniliowego 

Zaczynamy od zagotowania dużego garnka z lekko osoloną wodą.

Wszystkie składniki na leniwe umieszczamy w misie robota i wyrabiamy kilka minut. Ja przygotowuję ciasto w robocie, bo tak jest najszybciej 🙂 Można też oczywiście wyrobić ciasto ręką. 
Gotowe ciasto (uwaga, może się lekko kleić do rąk) wykładamy porcjami na stolnicę oprószoną mąką i formujemy wałeczki. Każdy wałeczek lekko spłaszczamy.

Nożem odkrajamy równe, małe kawałki i wrzucamy deliatnie na wrzątek. Gotujemy ok minuty od wypłynięcia (nie dłużej, bo się rozpadną). Wyjmujemy łyżką cedzakową.

Podajemy z roztopionym masłem, lub bułką tartą z masłem.
Posypujemy obficie cynamonem i cukrem. 

Smacznego 🙂